Zabytki Drezna - co warto zobaczyć w Dreźnie i dlaczego?

Stara część Drezna nocąTym razem nieco bardziej tendencyjnie. O Dreźnie,  mieście, o którym napisano już setki przewodników. Nie zważając jednak na to spróbujemy opisać, co już tu zdążyliśmy zobaczyć, zupełnie po swojemu. Z pewnością nie będę tu powielać informacji z wikipedii lub innych informatorów, bo to każdy może sobie sprawdzić we własnym zakresieOpisane zostaną miejsca głównie w samym centrum miasta, ale tu też znajduje się ich najwięcej (tych najsłynniejszych). Warto też przeczytać inne wpisy, w których można znaleźć informacje na temat muzeów i rozmaitych wydarzeń.

Oczywiście nie są to wszystkie godne zobaczenia miejsca w Dreźnie. Ale za to wszystkie, lub też znaczna część tych, które można zobaczyć w czasie jednodniowej wycieczki.

 

Istotna kwestia:  Gdzie zaparkować?  

W obrębie śródmieścia i szczególnie starówki mało jest miejsc, gdzie można zaparkować bezpłatnie lub choćby "na dziko". Polecam więc parking Q-Park w samiutkim sercu Drezna, czyli na, a właściwie pod starówką (Frauenkirche/Neumarkt, Altmarkt).  Bilet całodniowy kosztuje 5 euro i można go dostać w centrach informacji turystycznej (np. tuż obok w kwadratowym budynku Kulturpalast).

 

Co: Twierdza Drezno

Gdzie: Brühlsche Terrase

Dlaczego: Drezdeńska twierdza (Festung Dresden) stanowiąca dziś muzeum, to podziemne korytarze i pomieszczenia znajdujące się dokładnie pod stopami spacerujących poTwierdza Drezno (oczywiście pod stopami) nadłabiańskim tarasie turystów. Są one pozostałością po niegdysiejszej budowli obronnej. Właściwie to dość trudno znaleźć wejście do twierdzy. Należy go szukać w dwóch miejscach: poniżej tarasu od strony ulicy Terrasenufer (niewielkie drzwi tuż przy jezdni), albo poniżej tarasu, ale od strony placyku Georg-Treu-Platz. Wędrujemy tu po labiryncie (tak może się wydawać na początku) kamiennych, wysklepionych korytarzy, przebiegających na różnych wysokościach i przecinających się w różnych miejscach. Podłoga części przejść zbudowana jest z kratownicy i turystki na szpilkach mogą mieć mały problem z ich przejściem. W innych miejscach chodzimy po piasku oraz po twardej posadzce. Znajduje się tu także najstarsza zachowana brama wjazdowa do miasta. Kazamaty słuzyły niegdyś za miejsce składowania broni i prochu i oczywiście schronienia dla broniacych miasta żołnierzy. Jeszcze w XX wieku twierdza stanowiła schron dla ludności cywilnej podczas nalotów na miasto pod koniec II Wojny Światowej.

 

 

Co: Kościół Marii Panny (Frauenkirche)

Gdzie: Starówka, ul. an der Frauenkirche

Dlaczego: Bo to jeden z najważniejszych zabytków Drezna i wstyd tu być i go nie zobaczyć.  FrauenkircheHistorię kościoła mozna poznać choćby z wikipedii. Z mojej strony dodam tylko, że jest to naprawdę piękna budowla i perełka Drezna. Kościół był niemal doszczętnie zrujnowany w czasie nalotów dywanowych na miasto, a jego ruiny straszyły ku przestrodze jeszcze przez wiele lat po wojnie. W końcu Niemcy zabrali się za odbudowę, a efekt jest fantastyczny. Niesamowite jest to, ze pozostałe elementy konstrukcji zostały zachowane i jeśli dobrze się przyjrzymy, zobaczymy fragmenty ciemnego muru. Do dziś tuż obok stoi jeszcze fragment zniszczonego kościoła dla porównania i na pamiątkę. Śmiało możemy wejść do środka kościoła (za darmo): od poniedziałku do piątku w godzinach 10:00-12:00 i 13:00-18:00. W pozostałych terminach odbywają się tu koncerty, odczyty i różne uroczystości. Można też wdrapać się na sam szczyt kościoła i podziwiać piękną panoramę miasta.

 

 

Co: Zwinger

Gdzie: Ostra-Alle/Sophienstrasse

Zwinger od strony fosy - niegdyś obronnejDlaczego: Pękna barokowa budowla z wyraźnymi symbolami charakterystycznymi dla stylu (muszle perłowe, wykwintne zdobienia). Jest to kompleks pawilonów otaczających ładny plac, na którym odbywały się niegdyś fety i parady słynnego saskiego elektora Augusta II Mocnego.  W pawilonach znajdują sie dzis wystawy i muzea (np. wystawa miśnieńskiej porcelany). Wejście na plac oraz na taras okalających go pawilonów jest bezpłatne. Przy ładnej pogodzie i odrobinie szczęcia możemy trafić na odbywający się na dziedzińcu koncert albo sztukę baletową. Co
prawda nie są one dostępne dla turystów, ale podczas takich wydarzeń zawsze można Pawilon kurantowy Zwingeraprzycupnąć i posłuchać lub podejrzeć przedstawienie z daleka. Warto tu przysiąść na chwilkę i odpocząć, chłonąc jednocześnie ducha historii. Co ciekawe, Zwinger  jeszcze do roku 1709 był zwyczajnym ogrodowym parkiem, w którym jednak  już wcześniej odbywały się fety.  W pewnym momencie króla ogarnęła wielka pasja budowania i mimo ogromnych potrzeb finansowych  w związku z prowadzonymi wojnami i utrzymaniem armii, postanowił roztrwonić ogromne sumy (oczywiście z podatków swoich poddanych) na to cacko architektury. Dziś możemy ocenić, że nie były to pieniądze wyrzucone w błoto. Wprost z dziedzińca idąc od strony fosy  wychodzimy naOpera Sempera plac z pomnikiem króla Johanna oraz operę Sempera. Wcześniej jeszcze, jeśli ktoś zwróci uwagę przechodzimy przez bramę, w której znajduje się wejście do galerii malarstwa Mistrzów Dawnych oraz do zbrojowni. Serdecznie polecam zwiedzenie obu tych muzeów. Panom i dzieciom z pewnością bardzo przypadnie do gustu zbrojownia, w którym znajdziemy przepiękne egzemplarze książecych broni, cudne zbroje, a nawet bogate wyposażenie jeźdźców konnych. Pod względem tematycznym jest to trochę kontynuacja komnaty tureckiej z zamku, ale moim zdaniem znacznie ciekawsza. Jeśli chodzi o galerię malarstwa, to niewiele osób wie, jakie kryją się w niej skarby - przykłądem niech będzie słynna Madonna Sykstyńska Rafaela Santi. To właśnie z tego obrazu zaczerpnięto bardzo już spopularyzowany motyw dwóch słodkich aniołków. Opera Sempera: Istnieje możliwość wykupienia przewodnika po operze. Z całą pewnością warto zwiedzić ten niezwykły budynek, z którym wiąże się bardzo ciekawa historia.

 

Co: Residenzschloss i Grünes Gewölbe

Gdzie: Schloßstrasse/Taschenberg

Residenzschloss, a w środku Grünes Gewölbe i komnata tureckaDlaczego: Rezydencja dynastii Wettynów. Pałac stanowi centralny punkt starówki. Wielu turystów nie wiedząc co to za budowla, po prostu podziwia jej styl i elementy architektury. A jest na co patrzyć, gdyż Residenzschloss, jak na główną siedzibę królów przystało, robi wspaniałe wrażenie. Jest to rozbudowany kompleks z wieloma zakamarkami, nadziemnymi przejściami, dziedzińcami, wieżyczkami (lub wieżami - jedna z nich stanowi fantastyczny punkt widokowy na miasto. Wind Mniejszy dziedziniec wewnętrzny - dziś foyer muzeumniestety nie ma) kapliczkami i dużym kościosem, również przyłączonym do pałacu. Dziś znajduje się tu kilka sal muzealnych, jak choćby
Grünes Gewölbe
lub Neues Grünes Gewölbe. Dosłownie tłumacząc nazwa ta oznacza albo zielone sklepienia albo zielone podziemia (choć niemiecka wikipedia mówi, że nazwa pochodzi od pomalowanych na zielono kolumn w salach skarbca). Są to pomieszczenia
gromadzące skarby królów saskich. Zabytkowe Grünes Gewölbe z pewnością jest znacznie piękniejsze niż nowy skarbiec, ponieważ w pomieszczeniach zobaczymy również zrekonstruowane lub częściowo autentyczne zdobienia ścian, sufitów i kolumn, no i tam też znajdują się najwspanialesze skarby. Natomiast nowa część skarbca to klasyczne, nowoczesne muzeum z powystawianymi precjozami. Zobaczymy tu cuda na kiju. W pamięci utkwił mi zestawDuży dziedziniec wewnętrzny sztućców z trzonkami z koralowca, szkatuły z kości słoniowej, puzderka z kamieni szlachetnych, perłowe figurki, kryształowe wazy, biżuteria  - dzieła sztuki codziennego użytku władców. Ponoć w czasach, kiedy w Saksonii panował August II Mocny, na jego dworze znajdowały się przedmioty i ozdoby wykonane z najdroższych, najpiękniejszych i najmodniejszych na świecie materiałów. Oczywiście były sprowadzane z całego świata, a my możemy je dzis podziwiać w pełnej krasie. Aż dziw bierze, że Rosjanie nie rozkradli tego w czasie wojny lub po jej zakończeniu (choć dodać trzeba, że co nieco jednak ze sobą zabrali). Nie dziwi jednak fakt, że przy takiej rozrzutności króla kraj popadł w gospodarczą ruinę. W wikipedii piszą, że samo utrzymywanie kochanek Budowla Jerzegokosztowało rocznie tyle, co utrzymanie kilkutysięcznej armii. Przykładem może być  pałac Taschenberg, podarowany przez króla hrabinie Cosel (znajduje się tuż obok królewskiej rezydencji, od strony wejścia do Grünes Gewölbe i Zwingera, a nawet posiada nadziemne połączenie z pałacem). Dziś mieści się tam jakiś wystawny hotel, bodaj Kempinski. Znając historię hrabiny wiemy, ze nie dane jej było cieszyć się pałacem zbyt długo (zaledwie kilka lat). W rezydencji królewskiej zwiedzimy dziś także gabinet monet oraz wdrapiemy się na wspomnianą wieżę widokową. Tuż obok znajduje się też słynna brama Georgentor. Georg, władca wettyński uwieczniony w postaci płaskorzeźby znajdującej się na portalu, był ostatnim księciem saskim, który gorliwie bronił "starej" wiary, katolicyzmu. Na skutek działalności Martina Lutra większość Saksonii przejęła nową konfesję.

 

Co: Fürstenzug i stajnie królewskie

Pochód książąt na miśnieńskiej porcelanieGdzie: Tuż obok zobaczymy Fürstenzug, czyli Orszak Książąt. Jest to mozaika zdobiąca zewnętrzny mur okalający przyzamkowy dziedziniec turniejowy, pełniacy niegdyś także funkcję stajni. Orszak książąt to prawdziwe arcydzieło. Każda z porcelanowych kafelek wykonana została ręcznie. Porcelana pochodzi oczywiście z miśnieńskiej manufaktury. Jak nazwa wskazuje na obrazie przedstawieni zostali wszyscy wettyńscy władcy, włączając oczywiście Augusta II Mocnego i jego syna. Jako herb Augusta przedstawiniony został polski biały orzeł.  Co Dziedziniec stajennyciekawe, Pochód Książąt cudem uniknął zniszczenia podczas bombardowania miasta w 1945 roku. Po drugiej stronie muru znajduje się dziedziniec zwany Stallhof -  był to plac turniejowy i dziedziniec stajni (dziś odbywają się tu rozmaite przedstawienia, jarmarki i inne wydarzenia - koniecznie należy wybrać się na grudniowy jarmark średniowieczny!). Ach piękny on jest! Niedawno został poddany generalnej renowacji i od zeszłego roku cieszy oko wszystkich turystów - wstęp jest darmowy (chyba, że odbywa się właśnie jakaś impreza). Generalnie wszystkie wspomniane tu zabytki znajduja się w swoim bezpośrednim sąsiedztwie. Będzie to nie lada gratka dla miłośników historii i/lub architektury. Muszę dodać, że starówka drezdeńska pięknieje z roku na rok, a to za sprawą regularnych prac renowacyjnych. Jeśli ktoś był już w Dreźnie kilka lat temu, koniecznie musi przyjechać tu jeszcze raz.

 

Co: Hofkirche/Katedra

Gdzie: obok Semperoper

Katedra (katolicka), dawny kościół dworskiDlaczego:  W tym pięknym, barokowym kościele katolickim znajduje się krypta Wettynów, w której spoczywają szczątki dawnych władców Saksonii oraz członków ich rodzin. W krypcie umieszczono także urnę zawierającą serce Augusta II Mocnego, którego ciało spoczywa w Polsce na Wawelu. Ciekawostką jest to, że kościół został zaprojektowany przez włoskiego architekta, który umiejscowił go wbrew panującej zasadzie , nakazującej skierowanie ołtarza głównego ku wschodowi.  Ponadto ciekawe jest to, że przez długi czas budowy nikt nie informował, że będzie to kościół katolicki - dwór obawiał się, że wśród protestanckiej ludności mogłoby to wywołać duże niezadowolenie.

 

Co: Muzeum komunikacji i transportu (Verkehrsmuseum)

Gdzie: Augustusstraße/Galeriestraße

Dlaczego: Warto na chwilę oderwać się od podziwiania zabytków architektonicznych Drezna i przenieść się w (historyczny) świat techniki. Wstęp 4,50 euro. Co tu znajdziemy po krótce: pierwsze modele samochodów (te naj, najstarsze niestety tylko w postaci Muzeum transportu i komunikacjizrekonstruowanej), oryginalnej wielkości samolot dwupłatowy, oryginalne wagony kolejowe i tramwajowe (można wejść do  środka,  a nawet przejechać się tramwajem po dawnych uliczkach Drezna), kolejka linowa (bo w Dreźnie też takie są), cały dział żeglugi morskiej i śródlądowej, również z uwzględnieniem lokalnego transportu handlowego (z oryginalnymi eksponatami i multimedialnymi prezentacjami), makiety pierwszych tras kolejowych, sposób ich budowy. Znajdzie się tu także oryginalna łódź ratunkowa, której używają dziś morscy rozbitkowie, a także dział lotniczy z okresu wojennego (oryginalnej wielkości samolot), chyba był też balon. Do tego dział motoryzacyjny z autami, motocyklami i rowerami - można sowie wsiąść na taki rower jednokołowy albo odwiedzić zabytkowy sklep z artykułami motoryzacyjnymi (nie należy za blisko podchodzić,  bo włączy się alarm  antykradzieżowy). Dzieciaki znajdą tu (bodaj na pierwszym pitrze) kącik do malowania i zabawy.  Na zwiedzanie radzę zarezerwowć sobie minimum 2 godziny. Naprawdę warto, zwłaszcza panowie będą zachwyceni. Panie, jeśli ten zakres tematyczny w ogóle ich nie interesuje, mogą udać się na shopping (bezpośrednnio w starówce znajdują się tylko butiki bardzo drogie, zaś bardziej dostępne dla zwykłych śmiertelników galerie handlowe (Altmarkt Galerie lub Galerie Centrum, nieco dalej wzdłuż Pragerstraße lub Seestraße), ale tu z kolei panie będą potrzebowały co najmniej 4 (lub więcej) godziny. Co jeszcze ciekawe wspomnienia - muzeum mieści się w budynku, w którym słynny król August Mocny kolekcjonował swoje zbiory porcelany - stąd przy wejściu znajdują się dwie figurki - chińskiego oraz europejskiego dziecka (od porcelany chińskiej i europejskiej). 

 

 

Co: Muzeum Miejskie

Gdzie: Willsdrufer Straße

Dlaczego: Muzeum mieści się w przepięknym budynku zwanym Landhaus. Położone jest w centralnej części miasta, tuż przy starym i nowym mieście. Poza wystawami czasowymi, na drugim, trzecim i czwartym piętrze znajduje się muzeum historii Drezna. Jeśli ktoś interesujeMakieta dawnego Drezna, rekwizyt muzeum miejskiego się miastem, z pewnością warto tu przyjść. Myślę jednak, że wystawą zaciekawi się tak naprawdę każdy, kto lubi historię. Mnóstwo eksponatów (sztuka, przedmioty użytku codziennego, maszyny i inne) podzielonych jest na kilka grup w różnych pomieszczeniach. Proponuję, by zwiedzanie zacząć od samej góry, tu bowiem dowiemy się o początkach miasta - jak wyglądało tuż po jego założeniu, jak się rozwijało, jak żyli w nim ludzie, jak wyglądali. Piętro niżej znajduje się wystawa poświęcona okresowi bodaj XVII-XIX wieku oraz w drugim pomieszczeniu XX wieku.  Na drugim piętrze znajduje sie wystawa poświęcona samemu kościołowi Frauenkirche.  Muzeum prezentuje historie nie tylko za pomocą eksponatów, lecz również poprzez wizualizacje, prezentacje  audio i oryginalne nagrania video. Można  się tu więc wygodnie rozsiąść i posłucha różych ciekawych anegdot i opowieści lub obejrzeć film. Ważny tip: w piątki od godziny 12.00 wstęp do muzeum jest za darmo. W pozostałe dni kosztuje 4 euro (zniżka 3 euro). Jest też opcja oprowadzania w dwa piątki w miesiącu.



Co: Manufaktura Volkswagena (Gläserne VW-Manufaktur)

Gdzie: Lennestraße

Krótka prezentacja we foyer manufakturyDlaczego: To rozrywka głównie dla facetów. Jak nazwa wskazuje udajemy się do fabryki, w której ręcznie składane są samochody Volkswagena (a dokładniej tylko luksusowy model Phaeton). Wstęp kosztuje 5 euro. Zawsze wcześniej trzeba się umówić na zwiedzanie (najlepiej telefonicznie), ponieważ panie oprowadzają tylko grupkami. Zdjęcia można robić tylko na dole w hallu. Potem jesteśmy prowadzeni na pięterko, gdzie zobaczymy jak pracownicy w białych fartuchach manualnie dokręcają jakieś tam części do przesuwanych na taśmie aut. Generalnie nie będziemy zwiedzać całej fabryki. Większość rzeczy opowie nam pani (po niemiecku - polski przewodnik może być zamawiany przy większych grupach polskojęzycznych), nie zmienia to jednak faktu, że zobaczenie choćby tylko tego odcinka manufaktury warte jest przyjechania tu. To w tym miejscu klienci ustalają każdy detal dotyczący ich samochodu, od koloru karoserii po obicia foteli oraz wyposażenia wnętrza. Można też zamówić sobie model z bateriamiManufaktura Volkswagena słonecznymi zamiast szyberdachu. Kiedy auto jest już gotowe, klient odbiera je w specjalnym pokoju, do którego wjeżdża ono na specjalnej platformie. Tam popijając szampana podanego przez obsługę może obejrzeć swoje cacko. O zaletach tego cacka również my osobiście możemy się  przekonać. Wystarczy zejść na poziom poniżej hallu głównego (zaprowadzi nas tam pani przewodniczka). Jest tam jak najbardziej prawdziwy egzemplarz Phaetona, który możemy wypróbować na wszelkie możliwe sposóby (nie możemy nim tylko odjechać). Warto skorzystać z tej możliwości, gdyż nie wiadomo jak szybko się ona znów powtórzy ;). W piwnicy znajduje się także aparat, który zrobi i wydrukuje nam pamiątkowe zdjęcie oraz symulator (taki jak w salonach gier, tylko 100 razy lepszy). Można do niego wsiadać też w 2 osoby  i wybrać sobie trasę, którą chcielibyśmy się przejechać (oczywiście wirtualnie). Jeśli wybierzemy jakieś wyboje, to konkretnie nami wytelepie. Symulator nie jest dlatego polecany na drugi dzień po hucznej imprezie.

 

 

Co: Yenidze

Gdzie: Weißeritzstraße 3

Dlaczego: To bardzo ciekawy zabytek. Budynek zbudowany w stylu orientalnego meczetu - Yenidzeze szklaną kopułą i mineratami. Nie jest to jednak świątynia muzułmanów, lecz była fabryka tytoniu, a dziś biurowiec i restauracja. Historia tego obiektu jest bardzo ciekawa. Okazuje się, że jego styl nie jest wcale zwykłą fanaberią architekta, lecz próbą obejścia prawa miejskiego. Yenidze powstał w latach 1908/1909, w tym czasie prawo drezdeńskie zabraniało budowania w centrum fabryk, które mogłby być rozpoznawane jako takie. Właściciel fabryki produkującej artykuły z tabaku wpadł więc na pomysł, by fabryka wyglądała jak meczet- nawiązywał tym samym do miejsca, z którego sprowadzany był surowiec (miejscowość Yenidze leżąca w Grecji, wówczas jeszcze pod panowaniem osmańsko-tureckim). Budynek miał być też swoistą marką dla jego orientalnych produktów. Projekt został zrealizowany, jednak ze względu na to, że pośród przewanie barokowych budowli w Dreźnie Yenidze był wielką egzotyką, spotkał się z  ogromną krytyką mieszkańców. W myśl hasła "nieważne jak mówią, byle by mówili", fabryka tabaku i jej produkty były na ustach wszystkich, zaś właściciel osiągnął w ten sposób rozgłos i reklamę. Dziś w budynku znajdują się biura i restauracja wraz z ogródkiem piwnym na dachu. Pod kopułą Yenidze często odbywają się różne imprezy i regularnie mają miejsce odczyty baśni (z 1001 nocy).

 

 

Co: Sklep z artykułami mlecznymi Molkerei Pfunds

Gdzie: Bautzner Straße 79

Dlaczego: "Najpiękniejszy na świecie sklepik mleczny" Molkerei, czyli mleczarnia. ZałożycielMolkerei Pfund słynnego w całym Dreźnie sklepu zaczynał sto lat temu od sprzedaży świeżego mleka - posiadał kilka krów, które były dojone na podwórzu. Wychodził on z założenia, że warunki, w jakich w ówczesnym czasie odbywał się transport mleka, były bardzo niehigieniczne a sam produkt źle chłodzony.  W ten sposób znalazł swoją nisze na rynku i w niedługim czasie znalazł wielu klientów.  Dziś w mleczarni można nabyć rozmaite produkty pochodzenia mlecznego- takie jak sery, maślanki lub słodycze oraz wszelamie pamiątki  wpostaci magnesów na lodówkę, kuchennych utensyliów a nawet kosmetyków (na bazie mleka). Jednak to nie sprzedawane tu produkty przyciągają dziś rzesze turystów, lecz sam sklepik: jego wnętrze jest wyjątkowe i zostało nawet uznane za najpiękniejsze na świecie w kategorii sklepów mlecznych. Ściany i ladę zdobią piękne kolorowe kafelki porcelanowe i cały wystrój robi naprawdę wspaniałe wrażenie. Stosownie do renomy wysokie są także ceny: za kawałek serka zapłacimy tu ok. 4,50 euro. Można także zamówić tacę z różnymi rodzajami do degustacji - koszt wraz z lampką szampana: 15,00 euro. Niestety coraz częściej zamiast zachwytów na temat mleczarni słychać narzekania. Związane jest to z wielkim problemem parkingowym: mleczarnia nie posiada własnego parkingu, więc przybywający z daleka turyści stają często w miejscach niedozwolonych i są przez to zmuszani do płacenia mandatów. Natomiast parking w podwórzu jest prywatną własnością i pobierania jest za niego opłata w wysokości 1 euro i goście  są często niemile zaskoczeni. Sklep zwraca tę kwotę przy zakupie na sumę powyżej 10,00 euro.  Ja osobiście radzę zaparkować gdzieś niedaleko w jakiejś bocznej uliczce i najzwyczajniej przespacerować się do sklepiku. Unikniemy w ten sposób nepotrzebnych kosztów. Minusem jest duża liczba turystów odwiedzających sklep oraz zakaz robienia zdjęć we wnętrzu sklepu.

 

 

Co: Muzeum zbiorów technicznych

Gdzie: Junghansstraße 1–3,  kilka km od samegocentrum

Dlaczego: Ponieważ jest to fantastyczna rozrywka dla całej rodziny, a w szczególności Muzeum zbiorów technicznychdla dzieciaków. Do muzeum po raz pierwszy wybraliśmy się nie po to, aby zwiedzać wystawione tam eksponaty, ale ze względu na odbywającą się w wieży muzeum projekcję starych filmów Ingmara Bergmanna. Muzeum organizuje podobne wydarzenia każdego roku i uważam, że jest to wspaniały pomysł na spędzenie czasu w Dreźnie nieco inaczej. W wieży mieści się bistro-bar,do którego z resztą możemy się zawsze udać. Rozpościera się stąd wspaniały widok na kilka dzielnic miasta. Oczywiście kino w muzeum to tylko mały dodatek. Prawdziwą natomiast atrakcją są wystawiane w nim na kilku piętrach eksponaty techniczne: jest dział poświęcony fotografii,Bawiące się w muzeum dzieci pierwszym komputerom i kalkulatorom (tak, te wielgachne szafy, potrafiące wykonać tylko najprostsze obliczenia, też są!), dział muzyczny z prawdziwym studiem nagraniowym. Jest też dziecięca kraina wynalazków i nauki. Jeśli ktoś planuje wizytę w muzeum razem z dziećmi w wieku 4-12 lat, niech lepiej zaplanuje sobie więcej czasu. Dla dzieciaków to prawdziwa kraina zabaw i to bynajmniej nie bezsensownych. Wasze pociechy naprawdę mogą się tu wyszaleć intelektualnie - będą rozwiązywać logiczne zadania, układać puzle, odkrywać świat matematyki i fizyki - i to w najprzyjemniejszy z możliwych sposób: w formie fantastycznej zabawy. Muszę też przyznać, że wiele z tych zabaw jest ciekawa także dla dorosłych, którzy nie raz muszą się solidnie nagłówkować, żeby np. rozwiązać zadanie logiczne.

 

Ponadto opisywany już przeze mnie pałac Pillnitz http://www.poznajsaksonie.pl/2009/11/08/palac-pillnitz-i-winnice-w-dreznie

 

Komentarze

eee
strona
świetne opisy

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi. Jeśli nie możesz odczytać napisu z obrazka, odśwież okno przeglądarki.
Graficzne pułapki CAPTCHA
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.